* Cassidy *
Ostatni raz widziałam Rossa z Susan na lekcji :)
Bardzo się boje , że Laura mu się podoba i ze mną zerwie :'(
Na szczęście poczeka z tym bo ona ma chłopaka :P
Była godzina 5 : 00 , niestety nie mogłam dalej spać .. -,-
Dostałam małego maltańczyka i muszę go wyprowadzać kiedy tylko się da , gdyż nie wystarcza jej ogródek -,- Ogarnęłam się i poszłam do kuchni. Jak zwykle byłam sama , moi rodzice wyjechali w delegacje -,-
Postanowiłam zrobić sobie omleta na słodko <3 Po zjedzeniu kawałka nieba wyszłam z pieskiem.
* Laura *
Wstałam , była godzina 7 : 00. Otarłam lekko oczy i podreptałam do łazienki. Podeszłam do szafy i próbowałam coś wybrać. Po chwili namysłu zorientowałam się , że nie wiem jaka jest pogoda O.o
Bez pośpiechu podeszłam do okna i spojrzałam na termometr który pokazywał 29 * C
O mój Boże , chciałam się ubrać jak na zimę a tu lato ! Podbiegłam ponownie do szafy i wygrzebałam ten zestaw :
Ubrałam się i sturlałam się na dół do kuchni która był pusta !
- VAN !!
Nie otrzymałam odpowiedzi , więc uznałam , że poszła do pracy. Na lodówce był napis " Jestem w pracy , zrobiłam Ci ciasto na naleśniki , powodzenia w szkole ! Van
Pierwsze co zrobiłam to wyciągnęłam patelnię i zaczęłam piec naleśniki . Po chwili były gotowe i zaczęłam jeść. Spojrzałam na zegarek ,była 8 : 05
- SPÓŹNIĘ SIĘ NA LEKCJE !!!!!!!
Przewróciłam się o tabliczkę z napisem " Masz na 9 : 40 ;)"
Ja chyba się zabiję ! Van wiedziała że mam później lekcje , ja zapomniałam -,-
*Ross*
Ze świadomością , że mamy dzisiaj krótsze lekcje obudziłem się.
Poczłapałem do kuchni z nadzieją że na śniadanie naleśniki ! Pomyliłem się , to były niestety gofry :(
Zjadłem i miałem już się ubierać, gdy nagle usłyszałem dzwonek .
- Mamo , ktoś dzwoni !
- To otwórz !
Poszedłem otworzyć drzwi i ku mojemu zdziwieniu ujrzałem Cassidy z małym białym pieskiem.
- Cześć :*
- Cześć Ross , mogę wejść ?
- Pewnie
- Dzięki
*Cassisy*
Weszłam do środka równocześnie witając się z rodzicami Lyncha
- Cass chciałaś o czymś pogadać ?
- Nie , chciałam spytać jak mi w kręconych włosach
- Lepiej w prostych .
- Dzięki za szczerość
- Ross , chodzi o Laure
- Mówiłem Ci , że nie podoba mi się !
- Na pewno ?
- Na 100 %
-Ja będę się już zbierała , pa Ross :*
- Na razie Cass :*
* Calum *
Powoli kończyłem biegi które robię wtedy gdy mam czas
Wróciłem do domu , wziąłem plecak i poleciałem do szkoły
Dotarłem dość szybko , ponieważ leciałem XD
___________________________________________________________________________
Głupio to wymyśliłam
M@r@


Naprawdę czekam na next rozdziały super i coraz dłuższe. Świetnie. .nazywam się ola jakby co buziaczki
OdpowiedzUsuń